• Wpisów:5
  • Średnio co: 232 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 19:13
  • Licznik odwiedzin:1 874 / 1392 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hejka to ja Klaudia - leomila.story.
No tak.Zaniedbałam tego bloga jak i bloga o leomile.Jestem okropna.Możecie mnie obrażać! Po prostu ostatnio tyle się dzieję , że nie nadążam.Zaczęłam pisać rozdział na leomile więc powinno pójść gładko i może jeszcze dzisiaj dodam xD (Nie obiecuje)
A tu tak sobie myślę , że może dodam jakiegoś One Shota tak na przeprosiny
A później normalnie zacznę kontynuować tamtą historię.
Co o tym myślicie?
Macie do wyboru pary takie jak:
Leonetta
Dieletta
Leoncesca
Leomila
Lemi (Leon i Cami)

Gatunek:
-Komedia
-Dramat
-Fantastyka (jakieś wampiry,demony,anioły itp)
-Romans

Mają być przekleństwa?
Mają być sceny +18?
To wasz wybór!
Wy wybieracie ,a ja piszę!
Jestem do waszej dyspozycji.
Może masz tez jakiś pomysł na OS? PISZ!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (23) ›
 

 
"Przeznaczono mi Ciebie
zanim moja matka
zamarzyła
o moim poczęciu.
Wyrzeźbionym oczom,
uszom,
ramionom
wszczepiono wrażliwość
na Twój uśmiech,
głos,
dotyk rąk,
a w ramkę serca
wpisano mi Twój obraz
bym niosła go przez życie
zamiast,
dopóki Ciebie nie spotkam.
Które z nas kocha bardziej?
Nieznajomi,
przyjaciele,
zakochani...
Całe życie tak do siebie biegniemy..."

~,~

Próbuje sobie wmówić , że jest szczęśliwa, że wszystko jest dobrze a tak naprawdę jest na odwrót.Nigdy nie pokocha , nie zaufa.Obiecał jej, że nie odejdzie i nie dotrzymał słowa.On był początkiem każdego pragnienia,które się rodzi, albo, zaledwie spłodzone,spoczywa gdzieś w myślach - zarodku istnienia - nadziejami kruchymi karmione.
Bądź cierpliwy wobec tego, co Cię dręczy w Twym sercu,spróbuj pokochać. - mówią.

Camilla jak zawsze wstała o tej samej porze.Zrobiła to co zazwyczaj robi i wyszła bez słowa pożegnania.Od 3 lat robi to samo i nie ma zamiaru nic zmienić,ani z niczego się tłumaczyć.Jej życie stało się niczym i ma tak pozostać do końca jej dni.Po drodze do szkoły spotkała Diego.Tylko on jest jej wsparciem nie licząc jej przyjaciółek.Od tamtego zdarzenia jest jej bardzo bliski i nie potrafi wyobrazić sobie życia bez niego tak jak nie potrafiła wyobrazić sobie życia bez swojego ukochanego.
-Cześć - przywitał się czarnowłosy.
-Cześć - mruknęła Torres.
Chłopak przyzwyczaił się do jej odpowiedzi.Zawsze były krótkie i niechciane.Mówiła tak jakby wcale nie chciała mówić.
Diego nie wiedział o czym rozmawiać.Chciał,aby powróciła dawna Camilla.Tamta Cami była uśmiechnięta,pełna życia.Lubiła się śmiać i żartować.Kto by pomyślał , że to się zmieni.
-No dobra Cami - Diego stanął przed przyjaciółką.-Mam dość.Dzisiaj idziemy na impreze. I to bez gadania. - rozkazał.
Rudowłosa nie miała ochoty ,ale dla świętego spokoju zgodziła się i ruszyli dalej.

~,~

Tymczasem Leon Verdas - tak zwany przystojniak dojechał pod szkołę swoim motorkiem.Zaparkował go i ujrzał Francesce.Już od dawna dzieli ich jakieś uczucie.Bardzo silne uczucie.Gdy tylko na siebie spojrzą robi im się ciepło na sercu,lecz nikt nigdy nie ma odwagi tego wyznać.Chłopak podszedł do Włoszki i przywitał się.
-Hej - uśmiechnął się szczerze.
Czarnowłosa spojrzała na przyjaciela.Mogła tak patrzeć się na niego w nieskończoność ,ale nie chciała robić z siebie idiotki dlatego odezwała się.
-Hej.Śpieszę się. - chciała się wymigać , lecz chłopak nie dał jej tak łatwo odejść.
-Co się dzieję ? - zapytał , bo nie rozumiał zachowania Fran.
Dziewczyna miała ochotę powiedzieć mu prawdę.Że tak na prawdę czuję coś do niego i gdy tylko go widzi robią jej się rumieńce na twarzy.
-Nic się nie dzieję - odpowiedziała i weszła do szkoły.
Nie umiała wyznać prawdy.Chłopak postał jeszcze chwile myśląc o tej całej sprawie po czym wszedł do szkoły.

~,~

Jesteś tak bardzo obecny, tak bardzo zanurzony we mnie,że odchodząc wydrzesz ze mnie sens istnienia.Bądź, nie pozwól, by odległość i czas zniweczyły nasze spotkanie. Wiem - jestem pewna - że i Ty,słysząc moje imię,gdziekolwiek w przestrzeni świata,choćbyś nie wiem jak biegł przez kolejne dni życia, nie uciekniesz,
nie zdołasz zakryć przed sercem wykonanych gestów wyrażających to, czego słowa nie wypowiedziały.

Ludmiła codziennie myśli o swojej największej miłości - Federico , który wyjechał rok temu do Bostonu.Wyjęła kartkę i zaczęła pisać.

"Jeśli znajdziesz odpowiedź
zamknę nam drzwi umierając..."

Najukochańszy!

Codziennie myślę o Tobie. O Tobie nie da się nie myśleć.Jesteś jak słońce.Pojawiasz się i znikasz bez słowa.Twoje zachowanie przypomina Cami, która nie umie pozbierać się po tragedii.Przypominam Ci ,że już jutro jest 3 rocznica śmierci chłopaka Camilli.Odchodząc nie uwolnisz mnie od przyjętych od Ciebie gestów,od pieszczot oczyma,bezgłośnych...
Będę czekać.
Na zawsze Twoja!

Buenos Aires
Godzina 10.23
List 201

Czy ten list wyślę ? Sama nie wie.Może tak , może nie.A czy to w ogóle ma znaczenie jak on i tak może nie odpisać ?

********
Witam xD 18 dni ? Matko strasznie długo,ale pamiętajcie , że kiedy bym nie dodała tego rozdziału to i tak kiedyś dodam.
Wzięła mnie straszna wena więc myśle , że dobrze napisałam
Zapraszam na http://leomila.story.pinger.pl/
Zaraz dodam nowy rozdział
 

 
***

"Wszystko kiedyś ma swój koniec"

Tak było z Camillą.Była wtedy małą gówniarą.Tak przynajmniej mówili do niej rodzice.Miała zaledwie 15 lat i całe życie stało przed nią otworem ,ale ona wybrała - JEGO.Chłopaka z którym dzieliła swoje życie.Niestety ułamek sekundy może zmienić życie na zawsze.Wtedy nie ma odwrotu.

Ten wieczór miał się nie różnić niczym od poprzednich. A jednak stało się coś czego dziewczyna nie wyrzuci nigdy z pamięci.
Chłopak , który był dla niej wszystkim , którego kochała z którym chciała być już na zawsze ... odszedł. Poświęcił swoje życie ratując ją.
Była sobota dokładnie 24 - maj 2011 rok godzina 01:32. Rudowłosa razem ze swoim chłopakiem wracała z imprezy.Było ciemno jak i zimno.Brunet widząc , że Cami cała drży ściągnął swoją kurtkę i podał ją dziewczynie. Przytuleni powoli dochodzili do domu.Niestety stało się to co nie miało się stać.Z zakrętu wyjechało rozpędzone auto.Chłopak wiedział już , że to koniec. Popchał rudowłosą i poświęcił się.Zginął na miejscu.Ten ból jaki wtedy czuła Cami.....nie da się go opisać. Straciła go już na zawsze.
Teraz jest już pełnoletnia i chodzi do zwykłego liceum.Próbuje żyć dalej.Bez niego.Zostały jej tylko wspomnienia i ta noc.Noc , która zmieniła wszystko.Z jednym podmuchem wiatru runął jej zamek z piasku.Ma przyjaciół.Najlepszych przyjaciół.Od tamtego zdarzenia nie umie pokochać,ale może teraz coś się zmieni.?
*******************
No.Udało się.Wyszedł taki jaki chciałam.Zaraz chyba wezmę się za Leomiłe Więc zapraszam - http://leomila.story.pinger.pl/
 

 
Fabuła:

3 lata temu zdarzył się wypadek w którym uczestniczyła Cami i jej chłopak.Niestety na miejscu zmarł - ON. Nastolatka była zrozpaczona.Wiele razy próbowała popełnić samobójstwo,ale nie udawało jej się.Nie potrafiła.
Jesteście ciekawi jak teraz trzyma się Cami po 3 latach ? Jeśli tak to zapraszam do czytania

Bohaterowie:
"Camilla"
"Człowiek może znieść bardzo dużo ,lecz popełnia błąd sądząc,że potrafi znieść wszystko"

"Diego"
"Mimo tak wielu granic i tak będę z Tobą"

"Maxi"
"Kochaj mnie mimo wszystko"

"Naty"
"Tylko bądź w każdy dzień i każdą noc"

"Francesca"
"Być tam,zawsze tam gdzie Ty"

"Leon"
"Zawsze kiedy jesteś blisko mnie czuje się jak w niebie"

"Ludmiła"
"Będę odważna.Nie pozwolę niczemu odebrac tego co stoi przede mną"

"Federico"
"I zrobię wszystko ,aby wrócić dla miłości"

I inni...
 

 
Dziewczyna o imieniu Klaudia z bloga - http://leomila.story.pinger.pl/
Postanowiłam założyć 2 bloga z opkiem..Nie wiem coś mnie natchnęło na Cami♥
Więc zapraszam wszystkie fanki naszej rudowłosej na opowiadanko.
Zaraz dodam fabułe i bohaterów
/Klaudia♥